EFC

Patron

Roman Czernecki - nauczyciel niepodległy

Profesor Roman Czernecki (1904-1986) to patron Fundacji EFC oraz słynny polski pedagog, którego działania były inspiracją dla założenia Fundacji EFC. Podczas okupacji stworzył tajne nauczanie na terenach obecnego województwa świętokrzyskiego. Działania na rzecz edukacji kontynuował przez całe życie.

Po 1989 roku, kiedy Polska w końcu stała się niezależna i w pełni niepodległa, mieliśmy poczucie, że nadszedł w naszym kraju najlepszy czas dla rozwoju gospodarczego, naukowego, kulturalnego i edukacyjnego. Dzisiaj, ze względu na zmiany, które następują w Europie i na świecie, znowu nie mamy poczucia stabilizacji, pewności i spokoju. Nie wiemy, co wydarzy się za kilka, kilkanaście lat. Warto więc wracać do rodowodów niepokornych – do tych, którzy w XIX i XX wieku zmagali się z podległością i uwikłaniem, dokonywali trudnych wyborów i jednocześnie potrafili w pewnym stopniu zachować niepodległość. Niepodległość systemom, skrajnym ideologiom czy dyktatorom. Taką postacią był niewątpliwie Roman Czernecki. W jego historii życia i działalności można w pełni zobaczyć rolę polskiego nauczyciela w kształtowaniu wartości i podtrzymywaniu wiary w siłę kultury, wiedzy i edukacji.

Roman Czernecki urodził się 14 maja 1904 roku w Sielcu na Kresach Wschodnich w rodzinie o bogatych tradycjach patriotycznych. Po maturze studiuje filologię polską i historię filozofii na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie. W tym czasie poznaje swoją przyszłą żonę, Janinę Lickendorf. Po czterech latach Czernecki składa egzamin dyplomowy i zostaje asystentem prof. Wilhelma Bruchnalskiego, kierownika Katedry Historii Literatury Polskiej. Szybko porzuca jednak karierę akademicką i rozpoczyna pracę jako nauczyciel języka polskiego w słynnym wówczas Liceum Krzemienieckim im. T. Czackiego. Później uczy języka polskiego w Gimnazjum Towarzystwa Naftowego w Borysławiu, a od 1933 roku w Męskim Gimnazjum im. J. Śniadeckiego w Kielcach. Jego życie rodzinne układa się pomyślnie - wraz z żoną wychowuje dwójkę dzieci, Irenę i Andrzeja. Nie zdaje sobie wówczas sprawy, że będzie musiał zmierzyć się z doświadczeniami granicznymi, na które nie jest w pełni przygotowany, a które spowodują przewartościowanie jego dotychczasowych przekonań.

Niepewność pierwszych tygodni wojny, trudne warunki ekonomiczne oraz zagrożenie wynikające z akcji AB, wymierzonej w polską kadrę kierowniczą, działaczy politycznych i intelektualistów sprawiają, że rodzina Czerneckich decyduje się opuścić Kielce i przenieść do należącego do zaprzyjaźnionej rodziny Byszewskich majątku w Słupi, 70 kilometrów od Kielc. To tam Czernecki otwiera tajne gimnazjum i liceum. Na początku szkoła liczy 16 uczniów. Czernecki - oprócz pełnienia funkcji dyrektora zespołu - naucza języka polskiego i łacińskiego oraz propedeutyki filozofii. W 1940 roku zostaje członkiem ZWZ, a potem AK (pseudonim "Wrzos"). Utrzymuje kontakty z dowództwami okolicznych oddziałów partyzanckich, które zapewniają ochronę uczestnikom tajnych kompletów.

Konspiracyjna placówka oświatowa w Słupi rozwija się bardzo dynamicznie. Z czasem grono nauczycielskie poszerza siatkę tajnego nauczania i zaczyna prowadzić zajęcia również dla dzieci chłopskich z okolicznych wsi. W roku szkolnym 1943/44 w tajnej szkole uczą się już 563 osoby. Wówczas rodzi się pomysł organizowania nauki na wyższym poziomie. Dzięki kontaktom Czerneckiego z działającym w konspiracji Uniwersytetem Jagiellońskim w Krakowie udaje się założyć w Słupi uniwersytecką filię. Ze względu na zainteresowania kandydatów i możliwości dydaktyczne zostaje utworzonych pięć grup kierunkowych: lekarska, filozoficzna, polonistyczna, rolnicza oraz ekonomii i prawa.

Tajne nauczanie w Słupi z różnych względów stanowi fenomen. Przede wszystkim szkoła ta została zorganizowana od podstaw - przed wojną nie działa w tej miejscowości placówka zapewniająca naukę na wyższym poziomie. Paradoksalne jest zatem to, że dopiero wojna przyniosła chłopskim dzieciom niepowtarzalną okazję do podjęcia nauki, sprawiła, że szkoła znalazła się na wyciągnięcie ręki. Istotne znaczenie miała również atmosfera i warunki, w jakich tajne nauczanie było prowadzone, mianowicie obustronna, partnerska i - co najważniejsze - niezwykle udana współpraca dworu i wsi, inteligentów, nauczycieli i chłopów.

Image

Koniec wojny na tych terenach zastaje nauczycieli w połowie roku szkolnego, co stawia ich przed zasadniczymi dylematami - co zrobić z tak rozległą i sprawnie działającą placówką, która może już legalnie funkcjonować, jeśli kontynuować pracę, to gdzie zorganizować szkołę, jakie strategie nauczania i działania przyjąć.

Powojenną szkołę Czernecki wraz z grupą nauczycieli zaangażowanych w tajne nauczanie organizuje w pałacu w Szczekocinach. Istotna dla projektu nowej szkoły jest idea uczniowskiej współpracy i samokształcenia, realizowana w postaci "szkolnej spółdzielni pracy", spotkań świetlicowych i samorządu uczniowskiego. Szkoła prowadzi także bogatą działalność artystyczno-teatralną, organizuje spotkania z uczonymi, działaczami społecznymi, politykami czy artystami.
Ambicją Czerneckiego jest wtedy stworzenie pierwszej bezpłatnej szkoły chłopskiej, która do pewnego stopnia byłaby niezależna politycznie i ekonomicznie. Taki zamiar odpowiada więc na formułowane w tym czasie postulaty przemian polskiej inteligencji, a także na gruntowne zmiany zachodzące w strukturze społecznej ówczesnej Polski. Szkoła ta jako niemal ogólnopolski eksperyment społeczny miała stać się ważnym ośrodkiem edukacyjno-kulturalnym zapewniającym młodzieży zarówno wysoki poziom kształcenia, jak i możliwość twórczego działania w dialogu z okolicą.

Z biegiem czasu 
sytuacja w Szczekocinach staje się coraz trudniejsza, nie wszystko idzie zgodnie z planem, a dodatkowo pracę dyrektora utrudniają podejrzenia i inwigilacja ze strony Urzędu Bezpieczeństwa. W 1950 roku Czernecki przyjmuje propozycję objęcia stanowiska kuratora okręgu szkolnego w Zielonej Górze. Jego dalsze losy związane są z Gdańskiem, gdzie pracuje jako wykładowca i prorektor w Państwowej Wyższej Szkole Pedagogicznej w Gdańsku, a potem z Warszawą, gdzie otrzymuje stanowisko dyrektora Studium Nauczycielskiego dla Pracujących. Po przejściu na emeryturę nie zaprzestaje pracy dydaktycznej. W latach 1974-1980 prowadzi wykłady zlecone z historii filozofii na Politechnice Warszawskiej. Pozostaje nauczycielem do końca życia.


Gdy odszedł, jego uczniowie latami oddawali mu hołd na warszawskich Powązkach jako dowód szacunku i przywiązania. Prof. Roman Czernecki zapisał się w ich pamięci jako wielki mówca i ciepły człowiek.

Poniższe motto powtarzał swoim wychowankom.
Tkwi u podstaw wartości, którymi kierujemy się w Fundacji EFC.

“Takie będą Rzeczypospolite, jakie
ich młodzieży chowanie.”